11.1 C
Kołobrzeg
26 maja 2020
Także.pl

Zbigniew Malinowski nie przestaje zadziwiać

Zbigniew Malinowski zapisuje kolejną kartę w historii biegu w Grecji z Aten do Sparty na dystansie 246 km biegu non stop pod nazwą Spartathlon. Bieg ukończył na 183. pozycji z czasem 34 godz. 42 min. 57 sek. Ultramaratończyk z Kołobrzegu jako jedyny na świecie ukończył zawody 14 razy z rzędu zaczynając w 2004 roku.

U stóp antycznego Akropolu świątyni boskiej Ateny zgłosiło się 369 zawodników z 49 krajów w tym 4 kobiety i 13 mężczyzn z Polski. Bieg ukończyła rekordowa liczba 14 Polaków. Polka była pierwsza wśród kobiet. W wyznaczonym limicie 36 godzin bieg ukończyło 264 biegaczy.

Tego roku grecka aura była niezmiernie łaskawa dla zawodników. O godz. 7.00. przed startem pod Akropolem temperatura oscylowała w okolicy 12* C.,a w nocy termometry wskazywały 3*-4* C, mimo to odczuwalność temperatury siała spustoszenie.

Mgła, padający deszcz ze śniegiem, wiejący silny wiatr w połączeniu z wycieczeniem energetycznym organizmu potęgowały przenikliwe, paraliżujące zimno. Mroczna ciemność nocy, góry, kotliny Peloponezu, wąskie, śliskie ścieżki na szczyt góry Sangas usłane ostrymi kamieniami wcale nie ułatwiały trasy zawodnikom. Rygorystyczne spartańskie warunki oraz niewybaczalna grecka przyroda siała kolejne spustoszenie wśród startujących dokonując naturalnej selekcji zawodników zbierając nie fajne żniwo na trasie biegu.

Spartathlon, to magia uzupełniana nowożytnymi herosami biegnącymi śladami legendarnego Pheidippidesa (Filipidesa), który w 490 r.p.n.e. biegł tą trasą po pomoc do Spartan wyznaczając jednocześnie obecną trasę wśród niezliczonych gajów oliwnych i wszechobecnych winnic. Był to czas licznych wojen Hellenistów z Persami, odbyły się wtedy między innymi: bitwa pod Maratonem – 490 r.p.n.e., Salaminą – 480 r.p.n.e., Termopilami – 480 r.p.n.e., Platejami – 497 r.p.n.e., Eginą – 459 r.p.n.e.

Dodać należy, iż w owych czasach Ateny i Sparta były oddzielnymi państwami – miastami. Sparta to jedyne polis na świecie, w którym rządziło dwóch monarchów. Jeden król szedł na wojnę, a drugi król pozostawał ze swoimi mieszkańcami. Zapewne nietuzinkowa historia greckiej ziemi inspiruje, prowokuje i sprawia, iż każdego roku Spartathlon skupia elitę elit wyselekcjonowanych herosów – biegaczy z całego świata, by uczestniczyć w biegu tworząc nowożytna historię Aten i Sparty. Zbyszek mówi, że Spartathlon jest magią jest tajemnicą…tak jak kobieta…niby wszystko wiemy…a za kolejnym razem odkrywamy to “coś” na nowo. Bieg hołduje i celebruje się z niespotykanym namaszczeniem i estymą. Dzieci podają gałązki oliwne, rzucają kwiaty pod nogi. Zbierają autografy. Dorośli ze łzami w oczach spoglądają na zmęczone twarze i torsy herosów, jak przed wiekami mieszkańcy Sparty spoglądali na swoich walecznych żołnierzy powracających z kolejnych wojen.

Ultramaratończycy z całego świata jak żołnierze Leonidasa podążają w rytmie melodii cykad zwiastujących “piekło” w wiadomym im celu, którym jest Sparta i pomnik króla Sparty Leonidasa, którego dotknięcie stóp obutych w sandały wieńczy 36 godz. wysiłek biegu w surowych warunkach półwyspu Peloponeskiego.

Niewielu spośród wielu dociera do mety i wraca do kraju z tarcza. Start i ukończenie Spartathlonu od 35 lat jest marzeniem tysięcy biegaczy z całego świata. Tu zwycięzcy nie otrzymują żadnych nagród. Poprzez bieg spełniają się, realizując własne marzenia.

Zwycięzców Spartathlonu w kat. kobiet i mężczyzn uhonorowuje się poprzez wyrycie ich imion i nazwisk, osiągniętego czasu oraz kraju pochodzenia na kamiennym obelisku – pomniku nieopodal pomnika króla Sparty Leonidasa. Leonidas poległ pod Termopilami w walce broniąc praw swojego narodu daleko na przedpolach dawnej Europy. Obelisk ku czci bohaterskim żołnierzom Spartańskim postawiono w m-cu bitwy pod Termopilami z napisem: Przechodniu, powiedz Sparcie iż wierni jej prawom tutaj spoczywamy.

Cudu by nie było, gdyby nie magiczna moc Evy, Joanny, Gosi, Roberta, wielu lekarzy i innych przefajnych ludzi przed ekranami laptopów. Byliście przecudowni, motywujący, ale też nieco destrukcyjnie działający… ciążyła przeogromna presja, nie mogło być skuchy… życie jest tylko jedno jak człowiek się mądrze postara, to to jedno wystarczy, bo lepiej mieć wspaniałe pragnienie niż szarą rzeczywistość… Dzięki piękne, żonie Grażynie i córkom Joannie i Małgorzacie za to, że znosicie rodzinną rozłąkę i tolerujecie to co robię…dzięki za inspirację Evie z Żywca, Joannie, Tomkowi, Robertowi z Kołobrzegu, Eli i Władkowi z Zakopanego, Małgorzacie ze Słupska, Kasi z Szaflar, i wielu innym anonimowym ludziom, którzy zarywali noc by nas wspierać swą “duchową” obecnością… Polskie dziewczyny najpiękniejsze są, Violetta i Beata z Grecji piękne dzięki za to, że jesteście i do zobaczenia za rok – podsumowuje Zbyszek.

Zbigniewowi Malinowskiemu pozostał ostatni start tego roku 4 listopada w X Beskidy Maraton u przyjaciół.

Powiązane wpisy

Przechodzień powstrzymał złodzieja

admin

AKTYWNA INSTALACJA PRZESTRZENNA

admin

Dwoje dzieci topiło się w Dźwirzynie

admin