10.5 C
Kołobrzeg
17 września 2019
Także.pl
Image default
Fotorelacja Kultura i rozrywka Sport

Puchar Bałtyku w Przeciąganiu Liny – relacja

Przeciąganie liny – jak pokazują organizatorzy zawodów, to nie tylko zabawa ze szkolnego boiska, ale profesjonalny sport! Mariusz Wolański, który został powołany do kadry narodowej w tej dyscyplinie, zaszczepia pierwiastek sportowego ducha i udowadnia, że i tutaj jest miejsce na zaciętą rywalizację, emocje i dyscyplinę.

Dzisiaj miały miejsce zawody sportowe o Puchar Bałtyku w przeciąganiu liny na plaży. Jeszcze rano zarejestrowanych było kilka drużyn w tym – Mistrz Litwy Wilki Wilno, UKS Ancora Sharks Dźwirzyno (czyli organizator), drużyna ratowników, polityków, ale pojawiły się też nowe! Na przykład te, składające się z osób spędzających urlop w Kołobrzegu i tego samego dnia skompletowały swoją drużynę i ją zarejestrowali do walki.

Rywalizacja miała miejsce na plaży przy Molo i cieszyła się dużym zainteresowaniem. Mimo drobnego przesunięcia w rozpoczęciu, spowodowanego dopisywaniem się nowych drużyn, uczestnicy mogli przejść do działania. Korzystając z okazji, postanowiłam porozmawiać z jedną z uczestniczek – Agnieszką Ulman, która chętnie opowiedziała o planach, przyszłości tego sportu i dyscyplinie, jaka jest niezbędna na treningach.

TAKŻE: Jak pojawił się pomysł tak nietypowego sportu?

Agnieszka Ulman: Jak do tego doszło w moim życiu? Namówił mnie Mariusz Wolański i Karina Dmyterko, oni są zapaleńcami jeżeli chodzi o przeciąganie liny. Rozpoczęliśmy w klubie pod Kołobrzegiem tę dyscyplinę trenować. Przyszedł też taki czas, że Mariusz dostał powołanie do kadry narodowej i przy okazji zechcieliśmy zorganizować to na szerszą skalę w Kołobrzegu. Generalnie zależy nam, aby propagować tę dyscyplinę, stąd też takie zawody, jak dzisiaj. Pierwsze takie mistrzostwa i szansa dla nas, aby potrenować i zmierzyć się z profesjonalnymi drużynami.

TAKŻE: A jak wyglądał pierwszy trening?

A.U.: Moje pierwsze podejście do liny było trochę z przymrużeniem oka. Myślałam, że to takie, jak wszyscy myślą, piknikowe zawody. Natomiast zupełnie zmieniłam zdanie już podczas pierwszego treningu. Tam jest dyscyplina, koordynacja, gra zespołowa, wszystko się liczy. Siła, technika.

TAKŻE: Ile drużyn bierze dzisiaj udział w zawodach?

A.U.: Udział bierze chyba 7 drużyn, ponieważ wciąż się dopisują. Jeszcze rano było ich sześć, ale dosłownie przed chwilą dopisała się kolejna. Każdy może wziąć udział w zabawie, nawet staramy się skompletować następną, bo brakuje kilku chętnych. Tak, aby każdy mógł sobie spróbować. Są też stałe i profesjonalne kluby – jest drużyna samorządu, woprowców, Bałtyku. Dlatego nie są to tylko sportowe drużyny. Ten sport uzależnia i fajnie jest ją lepiej poznać i przestać o niej myśleć, jako piknikowej zabawie.

TAKŻE: Zawody się kończą. Kołobrzeżanie poznają bliżej dyscyplinę, chcą ją poznać. Czy mogą wziąć udział w treningach? Dopisać się do klubu i rozpocząć drogę sportową?

A.U.: Jest klub Ancora Sharks z Dźwirzyna, do której można się zapisać. Dużo zawodów odbywa się też tutaj na plaży. MOSiR udostępnia nam boisko do treningów, co jest dużym ułatwieniem. Teraz też pojawia się taki plan, Mariusz Wolański, Karina, kilka innych osób i ja chcemy założyć klub sportowy w Kołobrzegu. Wkrótce na pewno będzie o nas głośno i pojawią się dodatkowe informacje dla zainteresowanych.

Ze swojej strony zachęcamy do bliższego zapoznania się z tą dyscypliną. Sport to zdrowie, ale i recepta na lepsze samopoczucie. W momencie, w którym otrzymamy więcej informacji dotyczących zawiązania się nowej drużyny w Kołobrzegu, będziemy o tym informować.

Powiązane wpisy

Po mistrzowsku i z humorem

admin

Srebrne siatkarki

admin

Korowód folkloru przeszedł przez miasto [wideo]

Redakcja

Zostaw komentarz