6.4 C
Kołobrzeg
21 listopada 2019
Także.pl
Image default
Sport

Przełamanie Kotwicy w Pruszkowie

Mecz z Pruszkowem był 3 spotkaniem ligowym w przeciągu 8 dni Kotwicy. Kołobrzeżanie rozpoczęli mecz już piątką: Jakub Stanios, Hubert Kruszczyński, Bartosz Wróbel, Daniel Grujić oraz Łukasz Bodych. 

Spotkanie rozpoczęliśmy od dwóch trafionych rzutów wolnych Madray’a, ale niespełna 10 sekund później odpowiedzieli gospodarze za sprawą Sobczaka i jego akcji 2+1. Obraz gry w pierwszych akcjach zwiastował twardą grę w szczególności pod koszem. Od czwartej  minuty objęliśmy cztero punktowe prowadzenie, które zwiększyliśmy do 10 punktów w ostatnich dwóch minutach kwarty za sprawą strat gospodarzy oraz dużej ilości fauli i rzutów wolnych, które zamienialiśmy na punkty. W ostatniej minucie gospodarzy w grze utrzymywał Janik, który zmniejszył stratę do 7 punktów. Kwarta zakończyła się wynikiem 14-21.

Po przerwie za zdobywanie punktów w naszej drużynie wzięli się podkoszowi, którzy wykorzystywali swoją przewagę fizyczną. Niestety w trzeciej akcji kwarty kontuzji kolana nabawił się Marcel Korolczuk. Więcej na temat stanu zdrowia naszego wychowanka będziemy wiedzieli po prześwietleniu. Gospodarze zmniejszali przewagę Kotwicy za sprawą celnych rzutów z dystansu. Na dwie minuty przed końcem kwarty za sprawą dobrej gry Sobczaka gospodarze zmniejszyli straty do 2 punktów. Na nasze szczęście do końca kwarty trafiali już tylko Czarodzieje z Wydm zwiększając prowadzenie do 8 punktów. Do przerwy widniał wynik 27-35 dla Energa Kotwicy. 

Początek przedostatniej kwarty to duża ilość fauli po stronie gospodarzy. W piątej minucie zawodnicy z Pruszkowa zmniejszyli straty do 2 punktów za sprawą dobrej gry Szweda, Janika oraz Cetnara. Na nasze szczęście odpowiedzialność za zdobywanie punktów wziął na siebie Wróbel, który zdobył w tej kwarcie swoje 12 punktów z 18 w meczu powiększając nasze prowadzenie do kilkunastu punktów. Przed ostatnią kwartą wygrywaliśmy 48-61. 

Na ostatnie 10 minut meczu lepiej skoncentrowani wyszli Czarodzieje z Wydm, którzy wykorzystywali błędy gospodarzy zwiększając prowadzenie do nawet 20 punktów. Pomimo dużej straty drużyna z Pruszkowa walczyła o zniwelowanie kilkunastopunktowej przewagi oddając seryjnie rzuty z dystansu, które nie znalazły miejsca w koszu. Na niecelne rzuty odpowiadała Energa Kotwica, która powiększała prowadzenie do końca meczu. Spotkanie zakończyło się wynikiem 66-87. Warto dodać, że Kotwica wygrała wszystkie kwarty w tym spotkaniu. 

Kolejny mecz Kotwica rozegra w najbliższą sobotę o godzinie 18:00 w hali Milenium, gdzie rywalizować będzie z Polonią Leszno z Dylewiczem, Skibniewskim oraz Chanasem w składzie. Będzie to świetna okazja do zobaczenia w akcji zawodników, którzy rywalizowali z Kotwicą jeszcze w czasach ekstraklasy.

Elektrobud-Investment ZB Pruszków – Energa Kotwica Kołobrzeg 66:87 (14:21, 13:14, 21:26, 18:26)

Elektrobud-Investment ZB: Sobczak 17, Janik 11, Szczypiński 11, Szwed 10, Cetnar 7, Jankowski 5, Kierlewicz 2, Nieporęcki 2, Stawiak 1, Dalkowski 0.

Energa Kotwica: Wróbel 18, Bodych 15, Madray 12, Kruszczyński 11, Przyborowski 11, Stanios 10, Grujić 9, Korolczuk 1, Walda 0.

Powiązane wpisy

Ferie z MOSiR-em

admin

Szczerek Fight Team ma nareszcie warunki do treningów

admin

W sobotę rusza Rajd Monte Karlino

admin

Zostaw komentarz