12.7 C
Kołobrzeg
19 października 2019
Także.pl
Image default
Polityka

Piotr Lewandowski: Zgoda buduje

Rozmawiamy z radnym Piotrem Lewandowskim (klub Kołobrzescy Razem), który 10 września podczas sesji Rady Miasta został wybrany nowym przewodniczącym RM. Wcześniej radni odwołali z tej funkcji Jacka Woźniaka (klub Obywatelski Kołobrzeg).To trzecia kadencja Piotra Lewandowskiego w kołobrzeskiej Radzie. Nasz rozmówca zasiadał w niej w latach 2006-2010 i 2010-2014, w przeszłości były m.in. jej wiceprzewodniczącym.

-Pana debiut w roli przewodniczącego Rady Miasta przypadł na jedną z najdłuższych, bo trwającą ponad 15 godzin, sesji i do tego bardzo gorących. Jak się pan czuje w nowej roli?

-Na pewno czuję dużą odpowiedzialność. Mam nadzieję, że ta pierwsza sesja ze mną w roli przewodniczącego pokazała, że nie dałem ponieść się emocjom i będę się starał, żeby tak było również podczas kolejnych obrad. Czy się uda, zobaczymy. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby tak się stało. Każdą życzliwą uwagę przyjmuję i deklaruję otwartość na współpracę ze wszystkimi radnymi. Nie jestem też przywiązany do stanowiska i w każdej chwili mogę się poddać weryfikacji. To radni decydują, kto zasiada w prezydium. Ja podchodzę do tego z dużą odpowiedzialnością i pokorą.

Padł zarzut, że ta sesja była bardzo długa, ale to jak długo trwa sesja, nie zależy od przewodniczącego. Na tym, że ostatnia sesja przeciągnęła się do następnego dnia (radni zakończyli obrady o godz. 00.30 11 września – dop. red.) zaważyły zmiany personalne w prezydium Rady. Ich wprowadzenie zajęło nam cztery godziny. Przypomnę, że do powołania przewodniczącego i wiceprzewodniczącego należy powołać komisję skrutacyjną, wydrukować karty do głosowania, które jest tajne, a następnie zliczyć głosy. Do tego dochodzą kwestie typowo techniczne. Sesje są nagrywane i gdy radni zmieniają miejsce, należy przepiąć sprzęt. Tak więc niestety musiało to odpowiednio długo potrwać. Same sesje w tej kadencji, oprócz tej zwołanej w lipcu przez skarbnika, kończą się około godziny 20 czy 21. Ostatnia sesja była więc wyjątkowa.

-Skąd w ogóle pomysł, by zmienić przewodniczącego Rady Miasta?

-Większość radnych uznała, że trzeba w Radzie Miasta nowego otwarcia. Od 10 miesięcy mieliśmy bowiem ciągły konflikt, spór personalny i nic niewnoszącą próbę sił pomiędzy przewodniczącym Rady a prezydent miasta. Takiego napięcia, jakie miało miejsce przez te ostatnie miesiące, nie pamiętam w całej mojej kilkunastoletniej pracy w samorządzie. Radni uznali, że należy z tym skończyć, bo to źle wpływało na jakość pracy. Ja wyraziłem zgodę na to, żeby kandydować i bardzo poważanie podchodzę do pełnienia tej funkcji.

-W Radzie dziś mamy cztery kluby i bardzo wyrazistych radnych. Podczas dyskusji emocje czasami biorą górę i trudno nad nimi zapanować.

-Życie polityczne nauczyło mnie, że warto podchodzić do wielu spraw w sposób chłodny, racjonalny i nie dać się ponosić się emocjom. I o to apeluję do radnych. Chciałbym swoją postawą uspokoić sytuację w Radzie Miasta, tak by odłożyć na bok zbędne emocje i skupić się na merytorycznej pracy na rzecz miasta. Sporów oczywiście nie da się w ogóle uniknąć, ale powinny one dotyczyć ważnych tematów dla mieszkańców. Spory nie mogą przesłaniać ważnej roli Rady, jaką ma ona do wypełnienia. Aby być skutecznym w samorządzie trzeba się wznieść ponad bieżące podziały i doraźną politykę.

-Jakimi narzędziami podczas sesji dysponuje pan, by do tego doprowadzić?

-Podczas dyskusji mogę zwrócić uwagę radnym, jeżeli odbiegają od meritum sprawy. Radni najczęściej przychodzą na sesje z już wyrobionymi opiniami. Są przecież posiedzenia klubów i merytorycznych komisji i to tam te poglądy powinny się ścierać. Dziwi mnie to, ale na sesji często padają te same pytania, co podczas posiedzeń komisji. Uważam, że jest to niepotrzebne i powoduje zbędne przeciąganie się dyskusji. Są jednak radni, którzy chcą te swoje poglądy koniecznie publicznie na sesji powtórzyć. Jako przewodniczący mogę tylko apelować do rozsądku radnych, żeby unikać tego typu zbędnych dyskusji, a już na pewno nie wchodzić w jakieś osobiste polemiki oraz nie używać argumentów ad personam. 

– Oglądając transmisje posiedzeń Rady niektórym może się wydawać, że rola przewodniczącego ogranicza się do prowadzenia sesji, czyli pilnowania porządku obrad i udzielania radnym głosu w kolejności zgłoszeń. W rzeczywistości tych obowiązków jest dużo więcej.

Rola przewodniczącego jest określona w ustawie o samorządzie gminnym i statucie miasta. Do zadań przewodniczącego należy więc organizacja całej pracy Rady, kierowanie wszelkiego rodzaju pism do poszczególnych komisji, organizowanie i ustalanie porządku obrad, zwoływanie sesji. To jest szczegółowo opisane.

Dla mnie osobiście ważna jest też rola mediacyjna przewodniczącego między klubami radnych. Zależy mi też na tym, żeby Rada potrafiła rzeczowo, merytorycznie pracować i współpracować nie tylko między radnymi i klubami, ale też na linii rada – prezydent. Mocno wierzę w to, że tylko przy współpracy organu stanowiącego i wykonawczego jesteśmy w stanie zrealizować dobre rzeczy dla miasta. Oczywiście wszystko zależy od woli klubów i poszczególnych radnych jak ta współpraca i sytuacja będzie się kształtować, ale myślę, że przewodniczący Rady powinien wznieść się ponad bieżącą politykę i łączyć, a nie dzielić.

-Jest pan przewodniczącym klubu Kołobrzescy Razem, który będąc w nieformalnej koalicji z klubem Nowy Kołobrzeg ma w Radzie większość. Może po prostu jest panu łatwiej tak mówić niż pana poprzednikowi, który w maju tę większość stracił ?

Na tę chwilę jeszcze jestem przewodniczącym klubu. Jesteśmy świeżo po sesji (rozmawiamy w czwartek, 12 września – dop. red.). Ale zdecydowałem, że nie będą łączył tych dwóch funkcji i zrezygnuję z kierowania klubem. Tak samo nie będę też przewodniczącym komisji budżetowo-gospodarczej. Myślę, że jest to właściwe podejście, gdy jest się przewodniczącym całej Rady Miasta. Myślę, że sposób, w jaki prowadziłem ostatnie obrady, nie dał nikomu argumentu, że prowadziłem je stronniczo, faworyzując jednych i deprecjonując innych. Dla mnie to będzie priorytetem, by wznieść się ponad bieżącą politykę. Jestem przekonany, że zgoda buduje.

-Zamierza pan wprowadzić jakieś zmiany w organizacji pracy Rady Miasta?

Chciałbym cyklicznie spotykać się z przewodniczącymi wszystkich klubów w Radzie. Pierwsze takie spotkanie planuję w przyszłym tygodniu. Chciałbym, żebyśmy porozmawiali, czy widzą oni jakieś pole współpracy. Ja takie widzę. Na pewno chciałbym, żebyśmy ustalili wspólnie harmonogram posiedzeń Rady Miasta. Taki kalendarz na cały rok, jak i ewentualne zmiany w nim, muszą być jednak wypracowane wspólnie z radnymi. Zresztą takie spotkanie już było i terminy były wskazane. Również ten pierwszy wrześniowy termin był ustalony zupełnie inny, na 4 września (sesja ostatecznie odbyła się 10 września – dop. red.). Były przewodniczący nie uszanował tych ustaleń i późniejszej zmiany z nikim nie konsultował. Ja jestem za tym, żeby taki kalendarz został ustalony i by się go trzymać. To pomaga radnym w organizowaniu swojego życia zawodowego i prywatnego pod kątem sesji. Terminy sesji wpływają też na pracę urzędników, a to bardzo ważne dla właściwego uchwalania naszego lokalnego prawa.

-Dziękujemy za rozmowę

Powiązane wpisy

Wsparcie dla Kotwicy i indywidualne nauczanie

admin

Strajk Obywatelski w Kołobrzegu (VIDEO)

admin

Radni przeciwko zwiększeniu zabudowy uzdrowiska [wideo]

Redakcja

Zostaw komentarz