17.2 C
Kołobrzeg
16 lipca 2020
Także.pl

Nowego amfiteatru nie będzie

Porozumienie Razem w Radzie Gminy pokazało co to znaczy demokracja. W około godzinę wprowadzono bez uzasadnienia 64 poprawki w budżecie. Kiedy pojawiły się trudne pytania, zamknięto dyskusję. O nowym budżecie rozmawialiśmy z wójtem Ustronia Morskiego Jerzym Kołakowskim.

– Mówiłem do radnych, żeby nie wygłupiali się, że rujnują ten budżet – mówi nam wójt Jerzy Kołakowski. – Wyrzucili taką inwestycję, jak budowa amfiteatru. Wyrzucili budowę ścieżki rowerowej z Sianożęt w kierunku Kukini, to miała być wspólna inwestycja z powiatem. Mieliśmy zrobić dokumentacje i liczyliśmy na pozyskanie środków zewnętrznych.

Klub Porozumienie Razem kierowany przez Zenona Wajgerta w ciągu kilkudziesięciu minut wprowadził 64 zmiany w budżecie. Nikt nie zgłosił ich na piśmie z uzasadnieniem, a kiedy radni z Klubu Sami Swoi próbowali zadawać pytania dyskusję zakończono. – Kiedy tworzymy budżet mamy zbieramy dane z jednostek, które wnioskują o środki. Pani Skarbnik na tej podstawie tworzy budżet – podkreśla Kołakowski

Większość w Radzie Gminy zmniejszyła środki na uposażenia dla pracowników. W tamtym roku zrobiono to dzień przed świętami, w tym roku kilka dni po świętach. O 70 tys. złotych będzie mniej w gminnym przedszkolu, choć w związku z reformą edukacyjna przybył jeden oddział, dalej obcięto na wynagrodzeniach w Urzędzie Gminy – łącznie 295 tys. złotych. W gminie Ustronie Morskie od 15 lat były wypłacane nagrody uznaniowe dla pracowników, teraz to zniknie.

Nieco absurdalną wydaje się decyzja o zabraniu środków na oświetlenie dla nowego boiska, które postało w ubiegłym roku za blisko 3 miliony złotych. Podobnie wygląda sprawa z przebudową amfiteatru. Inwestycja miała być realizowana wspólnie z Niemcami w ramach programu Interreg i miała mieć zapewnione dofinansowanie.

Z budżetu zniknęły również środki na remonty zejść na plaże oraz szalet publicznych. Zrezygnowano także parking dla osób niepełnosprawnych. Jednocześnie przykręcając kurka na zużycie energii i oświetlenia – niezależnie czy to na ulicach czy w szkole. Zabrano również środki na remonty w Urzędzie Gminy. Jednocześnie 80 tysięcy złotych ma zostać przeznaczone na zakup sprzętu do nagłośnienia sali oraz do profesjonalnego nagrywania sesji.  – Po co w takiej malutkiej gminie tyle pieniędzy wydawać? – pyta retorycznie wójt Jerzy Kołakowski i dodaje – Jestem zdruzgotany, że w tak nieodpowiedzialny sposób podchodzi się do budżetu. My go przez kilka miesięcy przygotowywaliśmy, aby rzetelnie przedstawić Radzie Gminy. A większość Rady tnie go, jak brzytwą, bez żadnej refleksji w ciągu godziny.

Za to radni dołożyli na inwestycje do swoich okręgów wyborczych.  W okręgu przewodniczącej Rady Gminy Bernadetty Borkowskiej ulica Krótka, w okręgu wiceprzewodniczącego Rady Gminy Krzysztofa Grzywnowicza ulica Osiedlowa. 100 tys. dodatkowych środków przeznaczono na remont Sztormowej (w okręgu Zenona Wajgerta). Z kolei w Rusowie za 150 tys. złotych zostanie zrobione oświetlenie, choć, jak sprawdziliśmy w Urzędzie Gminy takie wniosku od sołtysa nie było, to jednak tam te braki były widoczne.

Za ciekawostkę można uznać plan pracy Komisji Budżetu i Rozwoju Gospodarczego, jej przewodniczący Denis Tomala zaplanował w 2017 roku, tylko cztery posiedzenia. – Trudno to komentować. Cztery komisje, to żart. Komisja powinna odbywać się na wniosek wójta, czy radnych, kiedy jest potrzebna. Moim zdaniem to leniwy radny, któremu nie chce pracować się – komentuje wójt Jerzy Kołakowski.

Po sesji budżetowej rezygnację z zasiadania w klubie Porozumienie Razem złożyła radna Sylwia Kręglewska.

Tekst pochodzi z Miesięcznika Także