18.9 C
Kołobrzeg
2 czerwca 2020
Także.pl
Image default

Napoje i produkty ZERO, czy warto po nie sięgać?

Ok Kochani. Często słyszę pytania czy dany produkt w ogóle warto stosować, kupować i czy naprawdę jest pozbawiony kalorii. A może jest gorszy niż oryginalny?  Generalnie moja odpowiedź zawsze brzmi „warto, ALE…”. Po „ALE” zwykle przeprowadzam mały wywód na temat tego jak to trzeba być świadomym co się je i w jakich okolicznościach i kiedy dane produkty mogą nam pomóc w utrzymaniu diety a kiedy będzie wręcz przeciwnie. Staram się wytłumaczyć co to jest deficyt kaloryczny i dlaczego jest najważniejszą częścią procesu odchudzania. Potem często widzę, że klient nie tak to sobie wyobrażał ale w świecie sportu i dietetyki prawda jest taka, że trzeba mieć choćby najprostszy plan i bez tego obejść się nie da (tzn. da się ale wtedy nie będzie efektów).

Do czego zatem służą napoje bez kalorii?

Napoje i inne produkty bez kalorii generalnie służą do tego by dać sobie nagrodę, delikatnie nadać barw często monotonnej diecie (bo niestety po pewnym czasie nawet kawior przestaje smakować) Głodu nie oszukasz, głód jest sygnałem wysyłanym przez mózg po to by dostarczyć organizmowi pokarmu / energii / budulca którego w danym momencie potrzebuje. Jeśli odżywiasz się mądrze, wybierasz dania wysokobiałkowe, ograniczasz cukry, wypełniasz posiłek produktami o niskiej gęstości kalorycznej jest duża szansa, że poczujesz sytość jedząc mniej kalorii a zatem zadbasz o swoją sylwetkę. I wtedy właśnie napoje i sosy zero odnajdują się doskonale, robiąc świetną robotę. Oraz urozmaicając Nasz jadłospis o smaki które w inny sposób byłyby nieosiągalne. Jednak większość z nas zna jedynie formę jedzenia – DLA PRZYJEMNOŚCI. Celem nie jest zaspokojenie głodu, tylko zrobienie “sobie dobrze”. Ciasteczka, desery, pseudo fit przekąski, sprawiają nam przyjemność i potrafią nas cieszyć nawet gdy jesteśmy najedzeni. A jest to najszybsza droga do nadwagi. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego jak niewiele trzeba, ażeby “złapać” tych kilka niechcianych kilogramów. 

Mnie osobiście napoje light ratują przed wieczornym podjadaniem. Stosuje je jako zatykacz. I z tego co widzę w lustrze to chyba działają. 

Kiedy nie warto pić napojów light?

Wtedy kiedy mamy absolutnie w nosie cały ten szum wokół dietetyki, byciu szczupłym, “fit” itp. Lubimy słodycze, kochamy cukier i nie widzimy przeszkód by stosować go również w formie różowej oranżady. Kiedy nie liczymy kalorii, nie staramy się nawet o tym myśleć. Bo tak naprawdę popijanie 45 cm pizzy szklanką coli zero nie ma najmniejszego sensu. 

Wiele osób, które po raz pierwszy spotyka się z produktami light upatruje w tych produktach bez kalorii szansy na objadanie się bez końca i bez wyrzutów sumienia. Niestety nie zdają sobie sprawy z tego że sam słodki smak w ustach uruchamia procesy trawienne. Organizm czekając na cukier (bo przecież czuł smak słodyczy) przygotowuje się do jego strawienia. Wiadomo zatem, że w wyniku tych przygotowań (ot choćby wydzielenia  insuliny) rusza cała machina i szybko skończyć możemy NAPRAWDĘ głodni. Dlatego powtórzę, produkty zero działają, ale tylko w momencie gdy potrafisz kontrolować swoją dietę. 

Jak wybrać dobry napój zero kalorii?

Oczywiście najważniejsza kategorią i często jedyną tak naprawdę będzie smak. Obecnie można znaleźć napoje, które smakiem są nieomal nie do odróżnienia od tych słodzonych cukrem. Nie to co kilkanaście lat temu, gdy napoje zero były w smaku..  hmm… były w smaku powiedzmy że słodkie. 

Jednak nie tylko smak się liczy. Dla wielu z nas znaczenie ma skład. O ile nieodłącznym składnikiem większości bezkalorycznych napojów będą: woda, aromaty, kwas cytrynowy i ekstrakty owocowe o tyle możemy przebierać w zastosowanych substancjach słodzących. Generalnie większość oferowanych napoi ma kombinację słodzików, która dość dobrze oddaje (udaje) naturalną słodycz ale każdy z nas wybiera substancje, które uważa za najbardziej zbliżone do cukru (dla mnie będzie to erytrol ale akurat w przypadku napojów jest on za mało słodki). Wielu z Was pyta również o napoje, w których zastosowano słodziki pochodzenia naturalnego. No i dla Was się coś znajdzie kochani. Stewia i erytrol to słodzidła których powinniście szukać w składzie Waszych naturalnych produktów. Mają one niestety dwie wady, po pierwsze nie jest tanie, a po drugie (to moja subiektywna opinia) nie są dość słodkie. 

Podsumowując, czy warto pić i korzystać z produktów ZERO. Oczywiście że warto, ALE, bo zawsze jakieś ALE jest. To nie dzięki nim schudniemy, czy też zachowamy szczupłą sylwetkę. One jedynie służą do wzbogacenia naszych diet o smaki, o które tak czasem ciężko. A za którymi tęsknimy. 

A więc, Miłego Kochani. 

Grzegorz Gawrysiak
Kuźnia Kołobrzeg

Powiązane wpisy

Półkolonie 2020 z MOSiRem

Redakcja

Sezon żeglarski rozpoczęty

Redakcja

Geblewicz odpowiada na apel przedsiębiorców i pyta premiera o datę otwarcia granic

Redakcja

Zostaw komentarz