6.1 C
Kołobrzeg
8 kwietnia 2020
Także.pl

Przed maturą studniówkowe szaleństwo!

Tradycyjnie w styczniu ruszają pierwsze bale studniówkowe, czyli okazja do dobrej zabawy dla tegorocznych maturzystów. Sto dni, które odliczane jest od studniówki do matury wcale nie jest przypadkowe. Zwyczaj ten wziął się od Napoleona, który wyznaczył 100 dni, aby przywrócić ziemiom świętym świetność.

Studniówki to polska tradycja, która nie ma odpowiednika na świecie. W innych krajach tego typu imprezy są organizowane dopiero po wszystkich egzaminach dojrzałości. Studniówka u nas jest ostatnim oddechem przed maturalnymi przygotowaniami. Studniówkę wielu oczekuje z niecierpliwością, lekkim wzruszeniem, ale także i niepokojem. Polonez, którego tańczą maturzyści, tradycyjnie rozpoczyna uroczystość. Coraz częściej studniówki odbywają się poza murami szkolnymi, w ekskluzywnych lokalach, hotelach, które rezerwowane są kilka miesięcy wcześniej. Nic dziwnego, że młodzi ludzie przygotowują się do tego dnia szczególnie starannie – w szczególności panie. Młodzi ludzie wydają coraz więcej pieniędzy na stroje oraz swój wygląd. Średni kosz balu wynosi 250 zł. Dodatkowy koszt to osoba towarzysząca. O ile partner nie jest rówieśnikiem z tej samej szkoły, maturzystę czeka pokrycie również kosztów zaproszenia na bal swojej drugiej połówki. Panie muszą zaopatrzyć się w piękne suknie, buty, dodatki typu kolczyki czy torebka. Kolejny wydatek to fryzjer, kosmetyczka. Panowie wskakują w nowe garnitury i buty. Okazuje się, że studniówka to nie lada wydatek.

Studniówka pełna jest zwyczajów i przesądów, których nieprzestrzeganie według wielu może skończyć się tragicznie – niezdaną maturą. Choć zdarzają się osoby, które zapierają się, że nie są przesądne, to maturzyści najczęściej wolą nie kusić losu: czerwona bielizna, ulubiony krawat, zakaz ścinania włosów to tylko kilka z bardziej znanych studniówkowych przesądów. Oprócz nich istnieje sporo innych. Warto zapoznać się z przesądami oraz zwyczajami związanymi z tym wydarzeniem, ponieważ według niektórych, gwarantuje to pomyślne zdaną maturę. Wiadomo, że bez wiedzy szanse na zdanie egzaminu są nikłe, ale każdy dodatkowy atut ma w tym momencie znaczenie.

Jednym z najbardziej znanych studniówkowych przesądów polega na ubraniu czerwonej bielizny. Czerwona bielizna jest niejako amuletem – posiadanie jej podczas balu gwarantuje powodzenie na egzaminie. Zgodnie z tradycją czerwone figi powinny być nałożone na lewą stronę, po balu zaś powinny nieprane czekać aż 100 dni na egzamin dojrzałości. Wtedy zakłada się je na prawą stronę. Jest to rozwiązanie dość niehigieniczne, dlatego figi zastąpiono czerwoną podwiązką. Jeżeli chodzi o panów, powinni zainwestować w nowy garnitur. Garnitur założony w trakcie zabawy ma przesiąknąć pozytywną energią. Nie można zapomnieć o krawacie, który również powinien być w kolorze czerwonym.

Podczas studniówki każdy z nas powinien ubrać wygodne buty, których nie wolno ściągać w czasie zabawy. Zgodnie z tradycją ściągnięcie butów może przynieść ogromnego pecha. Podobnie może zadziałać oczko w rajstopach pań. Nawet niewielkie oczko może mieć negatywny wpływ na przebieg egzaminu maturalnego. Jeżeli chcemy zdać maturę śpiewająco pamiętajmy o tym, aby od momentu studniówkowej imprezy, aż do ostatniego dnia naszych egzaminów unikać fryzjera. Kolejnym sposobem na zdanie matury jest przewiązanie przez bliską nam osobę czerwonej nitki na lewym nadgarstku. Czerwona nitka ma nam zagwarantować powodzenie i zdrowie. Zgodnie z przesądem nitka, która się nie zerwie do matury przyniesie nam wielkie szczęście. Jednym z ostatnich przesądów również nie powinien Cię opuścić podczas studniówkowej zabawy – jeśli podczas poloneza umyślnie pomylisz jeden krok przyniesie Ci to 100% pewność zdania egzaminu. Oczywiście nikt nie zagwarantuje, że unikanie fryzjera czy obwieszenie się kolorem czerwonym zakończy się sukcesem na maturze. Po co jednak kusić los?