15 C
Kołobrzeg
9 lipca 2020
Także.pl

Liberadzki: Korzystajmy z Unii Europejskiej

Rozmowa z profesorem Bogusławem Liberadzkim, kandydatem Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego.

Panie profesorze, Unia Europejska boryka się z wieloma problemami, jak np. Brexit. W jakim kierunku zmierza UE
Brexit, to kłopot nie tyle Unii, co Wielkiej Brytanii. Unia Europejska nie tyle „boryka się” z problemami, co stara się skutecznie ewoluować w kierunku wzmocnienia wewnętrznej spójności, konsekwentnego rozwoju inwestycji, ograniczenia bezrobocia, przyjęcia nowych Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2021–2027. Równie istotnym wyzwaniem jest wzmocnienie przestrzegania zasad praworządności we wszystkich państwach członkowskich.

A czy Polska jest spychana na margines Unii?
Jest! Swoją opozycyjność w Unii rząd polski demonstruje często i to na wielu obszarach, począwszy od kwestii praworządności po sprawy związane ze zmianami klimatu. Ale Unia to przede wszystkim rozwiązywanie realnych problemów obywateli! Polska jest przykładem, jak rozwiązywać problem budowy autostrad i dróg ekspresowych. Tysiące młodych ludzi wyjeżdża na studia do krajów Unii Europejskiej, dzięki czemu poznają nowe kultury i języki. Swobodnie eksportujemy swoje towary i usługi. Do Polski wpłynęło netto 105 miliardów euro!

Co z przeciwnikami Unii Europejskiej?
Są hałaśliwi i mogą być czasem groźni – jeżeli im się nie przeciwstawimy. To trzeba robić ze wszystkich sił, bo niosą ze sobą wyłącznie nieszczęście. Podziały na tle narodowościowym, religijnym, rasowym, zapiekła wrogość – to wszystko Europa już przeżywała, wystarczy! Czas na Europę socjalną, przyjazną każdemu Europejczykowi, która każdemu stwarza szansę – od wysp greckich po wyspy duńskie. Równe rozwiązania socjalne, europejska płaca, prawa pracownicze i przede wszystkim jednakowe prawa człowieka. Zjednoczona Europa to duże przyspieszenie gospodarcze, a to jest podstawą zwiększenia programów socjalnych. Obywatele i obywatelki UE muszą usłyszeć, że Unia jest ich i dla nich, że jest po to, by ich chronić, by nie lękali się o przyszłość swoich dzieci i wnuków.

W jaki sposób to osiągnąć?
Moim zdaniem środki, które czerpiemy z Unii Europejskiej należy w większym stopniu przeznaczyć na politykę spójności i na politykę rolą. Trzy razy więcej należy przeznaczyć na program Erasmus, aby młodzi ludzie mogli się kształcić za granicą. Więcej środków powinno też przypaść na badania, innowacyjność, rozwój uczelni wyższych, co w przyszłości zaowocuje większą liczbą dobrze płatnych miejsc pracy.

Czy Unia temu sprosta?
Unia Europejska to udany projekt. Miliony ludzi, którzy chcą wejść do UE podziwiają ją. Natomiast zazdroszczą nam i chcą naszego niepowodzenia nasi najwięksi globalni rywale: USA, Rosja. Wiadomo, nikt nie lubi silnej konkurencji, a my taką jesteśmy – technologiczną, finansową, gospodarczą. Unia to rynek zbytu liczący pół miliarda ludzi, Euro wyrosło do rangi jednej z najsilniejszych walut, UE, to najwyższy w świecie PKB. Dlatego trzeba dalej rozwijać gospodarkę, czynić ją coraz silniejszą, ale jednocześnie otwartą na korzystną kooperację w zglobalizowanym świecie.
Proszę pamiętać, że dziś szczęście społeczeństwa to nie tylko odpowiednio wysoki PKB. To także dostęp do czystej wody, czystego powietrza, nieskażonej przyrody, do edukacji, kultury… To cały wachlarz spraw, które sprawiają, że człowiek odczuwa zadowolenie z życia. Szczęście obywateli stało się ważnym miernikiem rozwoju gospodarczego.
Zjednoczona Europa, silna swą różnorodnością, ma szansę na taki rozwój. Znów podzielona – nie.

Europa marzeń wiceprzewodniczącego PE?
To Europa ludzi uśmiechniętych, cieszących się życiem. Postępowa i wrażliwa socjalnie. Innowacyjna, tolerancyjna, różnorodna. Europa pokoju i dobrobytu dla Polek i Polaków, w tym mieszkańców Pomorza Zachodniego i Ziemi Lubuskiej!