18.4 C
Kołobrzeg
19 sierpnia 2019
Także.pl
Image default
Kołobrzeg Społeczeństwo

Łąki kwietne zamiast trawnika. Botanicy przekonują, że to same korzyści

Sianie łąk kwietnych to najnowszy trend ekologiczny w dużych miastach, który zyskuje coraz więcej zwolenników. Kolorowe i niemal dziko rosnące łąki dłużej zatrzymują wilgoć i dają miejsce owadom zapylającym (m.in. zagrożonym dziś pszczołom).

Wcześniej na swoim profilu na Facebooku odniosła się do tego pomysłu prezydent Kołobrzegu. „W polskich miastach powstają miejskie łąki kwietne. Łąka to miejsce pełne życia, kwiatów i zapachów. Dom dla wielu gatunków zwierząt i roślin. Łąka wyłapuje pyły tworzące smog, magazynuje wodę opadową, obniża temperaturę powietrza. Jest praktyczna: nie trzeba jej kosić, nawozić, podlewać, ekologiczna i estetyczna. Zachwyca różnorodnością barw i kolorów, gdyż rośnie na niej kilkadziesiąt gatunków roślin. Jestem ciekawa Waszego zdania na ten temat?” – napisała Anna Mieczkowska. Pod tym wpisem szybko pojawiło się kilkadziesiąt komentarzy. Zdecydowana większość poparła pomysł. Internauci podali od razu propozycje miejsc – ul. Trzebiatowska,  Koszalińska, Aleja Jana Pawła II, osiedle Ogrody, park generała Jana Henryka Dąbrowskiego, Skwer Pionierów i wiele innych.
– Propozycje gdzie takie łąki mogłyby powstać, na pewno będą jeszcze dyskutowane. – mówi rzecznik prezydent Kołobrzegu, Michał Kujaczyński.
Pomysłem jest też zainteresowany m.in. Artur Mackiewicz, prezes Kołobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
– Mamy bardzo dużo terenów i myślę, że udałoby nam się przekonać naszych mieszkańców do tego pomysłu. – mówi prezes największej spółdzielni mieszkaniowej w Kołobrzegu. 

Karol Podyma: Łąki kwietne to samo dobro

O tym po co miastom łąki kwietne rozmawiamy z Karolem Podymą, botanikiem, założycielem Fundacji Kwietna, właścicielem firmy „Łąki kwietne Karol Podyma”. 

Po co tak naprawdę miastom łąki kwietne?
Łąki kwietne to samo dobro. Są o wiele bardziej różnorodnym biologicznie środowiskiem niż trawniki. Występuje tam o wiele więcej gatunków roślin. Trawnik niskokoszony to jest taki teren, gdzie oprócz traw, tak naprawdę nic więcej nie występuje, a łąki są rezerwuarem różnorodności biologicznej, gdzie gatunki owadów zapylających mogą znaleźć sobie miejsce do życia. Dzięki swojej rozbudowanej strukturze lepiej zacieniają powierzchnię gruntu, dzięki czemu jest niższe parowanie. Rozbudowany system korzeniowy tych roślin wieloletnich, kwitnących o wiele głębiej penetruje glebę niż trawa, więc pozwala wodzie opadowej lepiej się wchłonąć. To ma znaczenie przy tych wszystkich zmianach klimatycznych, gdzie jest albo bardzo sucho, albo przychodzą deszcze i trawnik nie jest w stanie odebrać takiej ilości wody. Łąka kwietna jest w stanie wchłonąć jej 2,5 raza więcej niż trawnik. A w związku z tym, że łąki kwietne są wyższe, są też swoistym filtrem powietrza, dla wszystkich zanieczyszczeń związanych z komunikacją miejską. Są też bardziej prozaiczne powody, ale chyba nie mniej ważne, jak oszczędność pieniędzy i niższy poziom hałasu. Za koszenie trzeba płacić, a samo koszenie odbywa się czasami co trzy tygodnie, często rano powodując hałas, który przeszkadza mieszkańcom.

Oczywiście łąki kwietne to nie jest takie zbiorowisko, które zawsze kwitnie i wygląda super. Ale to jest też element edukacji, żeby pokazać, że to jest takie dynamiczne zbiorowisko, które zaczyna rosnąć, następnie kwitnie i zachwyca, a później następuje proces umierania, który jest naturalnym procesem do tego, by powstały nasiona, wysiewały się i żeby za rok mogły one znowu zakwitnąć.

Co miasto powinno wziąć pod uwagę przy zakładaniu łąk i które miejsca są najlepsze?
Miasto powinno się kierować takimi zasadami, żeby nie robić nic na siłę. Powinno edukować mieszkańców, żeby byli w stanie zaakceptować łąki kwietne. Należy im jasno wytłumaczyć, o co właściwie chodzi. Warto spytać o zdanie mieszkańców, którzy sami często bardzo chętnie wskazują miejsca, gdzie można by je założyć. Jeżeli chodzi o miejsce, to można wybrać praktycznie każde, które jest w miarę dobrze nasłonecznione, bo rośliny kwitnące są z reguły gatunkami światłolubnymi. O wiele trudniej jest stworzyć takie różnorodne zbiorowisko, chociażby pod drzewami. Myślę, że w każdym mieście są tereny, gdzie trawniki się nie sprawdzają, a przy dobrym dobrze gatunków odpornych na susze można stworzyć naprawdę fajne zbiorowiska, które przez wiele miesięcy mogą być swoistym ogrodem botanicznym.
Każdy teren jest inny. Jeżeli jest bardzo piaszczysty, to trzeba dodać jakieś materii organicznej, jeżeli z kolei jest, to teren gdzie gleba jest bardzo kwaśna, to trzeba ją odkwasić. Jedna z ładniejszych łąk jest w Katowicach. Rośnie ona na 15 centymetrach gleby, bo pod spodem jest ukryta, zabudowana rzeka Rawka. Więc nawet na takiej warstwie może powstać łąka. Jest to jedna z najpiękniejszych zeszłorocznych realizacji wysiana wspólnie z mieszkańcami Katowic. 

Jakie gatunki roślin sprawdzają się najlepiej?
Złocień właściwy, czyli popularna margaretka, którą wykorzystuje się praktycznie w każdej mieszance nasion, bo nie zależnie czy jest sucho, czy mokro ona sobie zawsze dobrze radzi.
Szałwia łąkowa, chaber łąkowy, krwiściąg mniejszy, żmijowiec zwyczajny, który uwielbiają pszczoły. Dodatkowo ma on bardzo rozbudowaną część nadziemną więc może służyć jako filtr powietrza. Maki i chabry oczywiście też. Bardzo lubią je mieszkańcy. Ale trzeba pamiętać, że są to gatunki, które pojawiają się tylko w pierwszym roku od założenia. Mamy do dyspozycji około 500 gatunków roślin więc ten wybór jest naprawdę duży.

Powiązane wpisy

Jutro nastąpią przerwy w dostawie wody na osiedlu Europejskim w Kołobrzegu

admin

„Rodzina jest najważniejsza” już jutro w RCK

admin

Strefa Płatnego Parkowania Port wyłączona do odwołania

admin

Zostaw komentarz