20 C
Kołobrzeg
11 sierpnia 2020
Także.pl

Kiełkowski versus Pawelski to tak naprawdę Gromek versus Dymecka

15 stycznia odbędą się wybory uzupełniające – warto pójść i oddać głos, nawet nieważny.

Przez ostatni czas mogliśmy obserwować kampanię na niespotykaną dotychczas skalę w wyborach do Rady Miasta – tym bardziej, że to wybory uzupełniające. Kandydaci zostali przemaglowani, prawie, jakby mieliby zostać wybrani na Prezydenta Miasta.

I to jest sedno tych wyborów. To test pomiędzy Wiolettą Dymecką i Januszem Gromkiem, to sprawdzian ich poparcia. To starcie między środowiskiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej, częścią dawnego PdK, które po rozpadzie jeszcze zostało przy Wioletcie Dymeckiej, a otoczeniem prezydenta Janusza Gromka, częścią stowarzyszeń i Platformą Obywatelską.

Otoczenie Wioletty Dymeckiej w ostatnim czasie coraz bardziej się kurczy. Najpierw był konflikt z Henrykiem Bieńkowskim i rozłam z całym środowiskiem prawicowym. Wioletta Dymecka porzuciła dotychczasowy klub i założyła swój. Pożegnała się przy tym z przedstawicielami Razem dla Kołobrzegu i PiS. Cieniem, kładą się również przesłuchania radnych z klubu PdK Wioletty Dymeckiej w związku ze śledztwem prowadzonym przez prokuraturę na wniosek Centralnego Biura Antykorupcyjnego – o sprawie informował media Krzysztof Plewko, były kandydat Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Senatu. Później wiceprzewodniczący PiS Henryk Carewicz w odpowiedzi na sugestię posła Gawłowskiego stwierdził, że nie partia nie popiera kandydata Wioletty Dymeckiej. W PiS nieoficjalnie mówi się, że czekają na następne wybory, gdzie samodzielnie liczą na dobry wynik.

Dobry wynik kandydata Wioletty Dymeckiej może oznaczać, że przedwcześnie niektórzy wróżyli jej marginalizacje, a koalicja z KNS była dobrym krokiem. Z kolei wyraźna porażka może oznaczać, że Wioletta Dymecka była jedynie gwiazdą wyborów w 2014 rok, a jej dobry wynik, był dobrym wynikiem połączonych środowisk, a nie jej samej.

Dobry wynik kandydata prezydenta Janusza Gromka może być sygnałem, że może jeszcze sięgnąć po czwartą kadencję, a często słyszane sugestie o odesłaniu go na emeryturę są mrzonką. Na kampanię cieniem kładzie się konflikt prezydenta ze związkami zawodowymi, który powstał w ostatnim czasie. Słaby wynik kandydata Janusza Gromka może oznaczać, że kołobrzeżanie chcą zmiany na stanowisku, i że może jest czas, aby dać nowym osobom szansę na kierowanie miastem.

Z KWW Janusza Gromka startuje Przemysław Kiełkowski, a z KWW Wioletty Dymeckiej Grzegorz Pawelski. Wybory już 15 stycznia.