17.2 C
Kołobrzeg
18 września 2020
Także.pl

Janusz Kusociński – Biegacz z przypadku

Jeden  z najpopularniejszych polskich sportowców w okresie międzywojennym. Światowej klasy biegacz, mistrz olimpijski z Los Angeles (1932) i wicemistrz Europy, a także wielokrotny mistrz kraju. Ponadto żołnierz Wojska Polskiego działający później w antyhitlerowskim podziemiu. Zginął rozstrzelany przez Niemców w okolicy Palmir podczas akcji AB skierowanej przeciw polskiej inteligencji.

Janusz Kusociński urodził się 15 stycznia 1907 roku w Warszawie w rodzinie pozbawionej tradycji sportowych. Jego ojciec, Klemens, był urzędnikiem kolejowym, a matka, Zofia, zajmowała się prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci. Janusz był najmłodszym dzieckiem państwa Kusocińskich. Miał pięcioro rodzeństwa − dwóch braci i trzy siostry. Tragiczny los braci aktywnie działających na rzecz niepodległości Polski okazał się być dla niego złowrogą wróżbą. Najstarszy brat, Zygmunt, zaangażowany w działania niepodległościowe został zmuszony do emigracji w 1905 r. Umarł podczas I wojny światowej w Paryżu najprawdopodobniej z powodu odniesionych ran. Drugi z braci, Tadeusz, podoficer 2 pułku szwoleżerów, zginął w 1920 r. w walkach z bolszewikami pod Zamościem.

Przygoda Kusocińskiego ze sportem zaczęła się, gdy miał piętnaście lat. Początkowo grał w palanta, który był wówczas bardzo popularną formą rozrywki, ale z czasem jego pasją stała się piłka nożna. O jego atletycznej karierze zadecydował przypadek. Podczas zawodów lekkoatletycznych, na których kibicował swojemu znajomemu, zabrakło zawodnika. Kusociński został poproszony o zastępstwo. Bieg na 800 metrów pokazał w jakim kierunku powinien pójść dalej młody sportowiec. O jego sukcesie zadecydowała systematyczność i bardzo intensywne treningi. Jedynym trenerem Kusocińskiego był Estończyk, Aleksander Klumberg, posiadający na swoim koncie sukcesy sportowe w dziesięcioboju, w tym brązowy medal wywalczony na Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 1924 r. To pod jego opieką Kusociński po raz pierwszy zwyciężył w poważnych zawodach sportowych, kiedy to w 1928 r. został mistrzem Polski w biegu na 5000 metrów, podczas zawodów organizowanych w Krakowie. Ustanowił wtedy nowy rekord kraju na tym dystansie.

Janusz_KusocińskiSukces ten przyniósł mu nie tylko zaszczytny tytuł. Stał się dzięki niemu również powszechnie znaną i lubianą postacią, dołączając tym samym do grona najwybitniejszych polskich lekkoatletów tamtych czasów. Dowodem ogromnej popularności „Kusego” było jego zwycięstwo w 6. Plebiscycie „Przeglądu Sportowego” na najlepszego sportowca Polski w roku 1931. Nagrodę odebrał w styczniu 1932 r. Choć musiało być to dla niego wyjątkowe i ważne przeżycie, to największe sukcesy dopiero na niego czekały.

Rok 1932 był dla niego najlepszym momentem kariery sportowej. Udało mu się pobić dwa rekordy świata: w biegu na 3000 metrów (19 czerwca) i na 4 mile (30 czerwca). Fantastyczne rezultaty Polaka miały szczególną wymowę. Być może ważniejsze od ustanowienia rekordu było bowiem zakończenie dominacji Finów w tej dyscyplinie. Od 1912 roku nikomu nie udało się przełamać monopolu sportowców z dalekiej Północy w biegach długodystansowych. Kusociński był pierwszym, który tego dokonał! 31 lipca 1932 roku przyszedł czas na największy sukces w karierze polskiego sportowca. W imponującym stylu zwyciężył on w biegu na 10 000 metrów i stanął na najwyższym stopniu olimpijskiego podium. Był to pierwszy złoty medal olimpijski zdobyty przez Polaka wśród mężczyzn. Jego zwycięstwo było więc dla wszystkich Polaków czymś wyjątkowym, pięknym i napawającym dumą. Czas, który osiągnął to 30 minut, 11 sekund i 4 setne sekundy. Finowie zajęli wprawdzie drugie i trzecie miejsce, ale i tak najważniejsze miejsce na podium należało do Polaka. Jego historyczny triumf zrodził się bólach. W trakcie biegu jego kostki i pięty straszliwie się poobcierały. Nabawił się też mnóstwa pęcherzy na stopach. Przyczyną tych problemów był niewłaściwy dobór butów do nawierzchni. Możemy być jednak pewni, że nawet ból nie był w stanie przyćmić jego wielkiego dokonania ani płynącej z niego radości.

Był to największy sukces w karierze Janusza Kusocińskiego. Nigdy już nie udało mu się powtórzyć tak spektakularnego wyniku. Na Mistrzostwach Europy w roku 1934 zajął jeszcze 2 miejsce w biegu na 5000 metrów oraz 5 w biegu na 1500 metrów. Na przeszkodzie dalszym sukcesom stanęła jednak kontuzja, która zmusiła go do wyraźnego ograniczenia startów. Imponujący powrót Kusocińskiego nastąpił wiosną 1939 r,. lecz wybuch II wojny światowej położył kres wszystkim jego marzeniom związanym ze sportem. Wzorem swoich starszych braci, którzy niegdyś stanęli w obronie ojczyzny, a także wzorem wielu innych Polaków, którzy wzięli udział w wojnie obronnej we wrześniu 1939 roku, kapral Janusz Kusociński chwycił za karabin. Dzielnie bronił stolicy, obsługując CKM w II Batalionie 360 pułku piechoty. Za zasługi na polu walki 2-krotnie przyznano mu “Krzyż Walecznych”. Pierwszy raz za życia w 1939 roku, a drugi już pośmiertnie w roku 1967. Po kapitulacji Warszawy włączył się w wir konspiracyjnej pracy, którą przerwało niestety aresztowanie przez gestapo. Przeszedł więzienia na Mokotowie i Pawiaku. Zginął tragiczną śmiercią, rozstrzelany przez Niemców w nocy z 20 na 21 czerwca 1940 roku w pobliżu Palmir.

Janusz Kusociński po dzień dzisiejszy pozostaje wzorem sportowca i patrioty. Jest patronem wielu szkół, jego imieniem nazywane są ulice a liczne pomniki i tablicę upamiętniają jego osobę. Na jego cześć rozgrywane są co roku zawody lekkoatletyczne. Pierwszy memoriał Jana Kusocińskiego rozegrany został 20 czerwca 1954 roku w Warszawie w czternastą rocznicę jego śmierci. Od 1975 r. przyznawana jest Nagroda im. Kusocińskiego za wybitne osiągnięcia sportowe, zawodowe i działalność społeczną. Nakręcono o nim film, napisano dziesiątki wierszy i pieśni, a to wszystko po to, abyśmy pamiętali o tym wielkim Polaku. Nie zapomnijmy więc, pielęgnujmy pamięć o Januszu Kusocińskim i stawiajmy go za wzór młodym ludziom.

Łukasz Luty

tekst pochodzi z Miesięcznika Także