15.4 C
Kołobrzeg
17 lipca 2019
Także.pl
Image default
Polityka

Brączyk: Jestem zero-jedynkowa

O Radzikowie rozmawiamy z Radną Rady Miasta Renatą Brączyk.

Za nami festiwal z okazji Dnia Dziecka, który jednak zainteresował nie tylko najmłodszych mieszkańców Radzikowa. 
Dokładnie tak! To już taka tradycja, że przy Placu Trzech Pokoleń organizujemy festyn na Dzień Dziecka. Ostatnie dwie edycje były wyjątkowe dla naszego osiedla. Rok temu, dokładnie tydzień przed wydarzeniem naszym sąsiadom spalił się dom. Nie myśląc długo, zorganizowaliśmy zbiórkę i licytacje, zbierając około 15 tysięcy złotych. W tym roku kontynuowaliśmy tradycję i wybraliśmy kwestę na rzecz Stacjonarnego Hospicjum. Moje uczennice odbywają tam praktyki i wiem, że istnieją potrzeby, które chcieliśmy wypełnić. Zebraliśmy 3 tysiące złotych. 

Festyn cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Przez kilka godzin zapewniliśmy bezpłatne degustacje – grill, owoce, zupa pomidorowa, różnorodne pasty kanapkowe. Były też różne atrakcje, jak szycie misiów w „Miasteczku Pluszaków”, II Bieg Pętlą Radzikowską z utramaratończykiem Zbigniewem Malinowskim. Odbył się także pokaz Akademii Piłkarskiej, ale największą atrakcją był festiwal kolorów zorganizowany z pomocą Splash of Colors. W rytm muzyki zebrani ludzie wypuszczali kolorowe, sproszkowane kredy w górę, tworząc chmurę tęczy. Widok był niesamowity, tyle radości, wierzę, że każdy świetnie się bawił. Teraz mamy prawdziwą zagwozdkę – co zorganizować w kolejnym roku, aby podtrzymać wysoki poziom na Osiedlu Radzikowo.

Jeżeli chodzi o place zabaw, to wiem, że jest pani zwolenniczką jak największej ilości takich miejsc. Czy następne miejsca zyskają nowy wygląd?
Bardzo bym chciała i obecnie jestem po rozmowach z mieszkańcami ul. Basztowej. Tak mało osób wie, że mają oni idealny teren na rewitalizację placu zabaw. To około 30 może nawet 40-letni plac otoczony zielenią, zamknięty, cichy i sprawiający wrażenie bezpiecznego. Jednak jego stan to wołanie o pomoc. Zero zabawek, zero dodatków – poza ławką, potłuczonego szkła i placków zieleni, nie ma nic, a szkoda jest zmarnować taki potencjał. Już składałam interpelacje, zrobiłam wywiad środowiskowy i czas na zdecydowane kroki.

Za moment rusza Budżet Obywatelski – w przypadku Radzikowa był on głównym źródłem finansowania naszego placu, może i tutaj uda się w taki sposób? Przecież tyle mówi się o dzieciach, które spędzają całe dni przez komputerem, ale jak zachęcić ich do wyjścia, skoro nie mają gdzie się bawić? Jest tam miejsce na boisko, plac zabaw dla najmłodszych, może siłownię, ławeczki, podejrzewam, że stół do szachów czy chińczyka też cieszyłby się dużą popularnością i wyciągnął na plac także starszych mieszkańców. W moim programie wyborczym obiecałam działanie i tak robię. Obecnie jestem po konsultacjach w sprawie odnowy innego placu zabaw, remontują się dwie ważne ulice na Radzikowie – Perłowa i Orłowskiego, a to dopiero początek.

Podobno zakłóciła Pani obrady ostatniej sesji Rady Miasta. Proszę nam powiedzieć, co się tam wydarzyło?
Spokojnie, działałam według przysługującego mi prawa do przedstawienia interpelacji w postaci audio-wizualnej. Wraz z nauczycielami Szkoły Muzycznej oraz rodzicami uczniów szukamy sposobu na zdobycie uwagi prezydenta, radnych i urzędników, aby konkretnie porozmawiać o zmianie budynku. Jako, że odpowiedź na moją ostatnią interpelację w tej sprawie nie była satysfakcjonująca, zaprosiłam uczniów na obrady sesji. Zanim przedstawiłam swoje zapytanie, muzycy wykonali poruszający koncert, wybierając utwór Libertango. 

Cel był jeden – zwrócić uwagę na problem zbyt małego budynku i chyba się udało. Poza interpelacją złożyłam podpisaną przez tysiąc osób petycję. Najważniejsze, że pani prezydent obiecała wspomóc nasze działania. Jej funkcja buduje respekt i otwiera nowe drzwi, które mam nadzieję, umiejętnie wykorzystamy. Obecnie w szkole uczy się 130 osób, a chętnych jest 3 razy więcej. Mówimy, że nie ma aktywności dla dzieci – ale skoro nawet się nie staramy, żeby one powstały, to po co ta dyskusja? Nowa szkoła to nowe możliwości, a przecież dla dzieci powinniśmy robić jak najwięcej, bo kto się o nie zatroszczy, jak nie my?

Za mną już pół roku działalności jako Radna Miasta. Powiem szczerze, że nie jest to prosta funkcja, ponieważ jestem zdania, że trzeba się jej poświęcić w 100%. Jak to komuś wspomniałam, jestem zero-jedynkowa. Dlatego jak działać to na całego. Jak obiecywać to coś, co będę realizować, pomimo przeszkód. Przede mną jeszcze dużo czasu i mam nadzieję, że osoby, które mi zaufały nie będą żałować oddanego głosu w wyborach.

Powiązane wpisy

„Tak mi dopomóż Bóg”

admin

Działania Komisji Rewizyjnej bezprawne?

admin

Kolejny milion złotych z ministerstwa trafia do Kołobrzegu

admin

Zostaw komentarz